Historia opowiedziana przez mieszkańców

Krzczonowice

Pamięć miejsca. Ludzie. Wspomnienia.

Aktualności

BOĆKI NASZE BOĆKI.....

Niebawem nasze krzczonowskie boćki w liczbie 5 osobników odleci daleko stąd od 5000 - 10000 km a więc dla nas zwykłych śmiertelników droga na piechotę nie do pokonania nie mówiąc już o lataniu.

Przygotowania do odlotu trwaja!!! Bociany sejmikują a więc zbierają się w większe grupy aby " uzgodnić trasę przelotu , datę odlotu , itp. szczegóły".

Jednak dla naszej krzczonowskiej bocianiej pary ale tak samo jak dla każdej innej podstawową sprawą w tej chwili jest ( co zabrzmi okrutnie, choć w naszym ludzkim rodzie , znowu nie takie rzadkie) pozbycie się swoich dzieci, odchowanych, wykształconych w lataniu.

Taka próba miała również miejsce tydzień temu ok. 3.08.2010 r. co zaobserwował gospodarz, opiekun i miłośnik naszych boćków czyli Pan Andrzej.

Otóż bociania para zabrała swoje 3 pociechy i polecieli bardzo wysoko gdzie była duża grupa innych boćków, po jakimś czasie stare boćki szybko oderwały się od tej dużej grupy , pikując w dół , co wyglądało na ucieczkę.

Niestety po chwili dołączyła do nich trójka dzieci i próba pozbycia się ich nie powiodła się.

Zobaczymy , co jeszcze przekaże nam w sierpniu 2010 r. pilny obserwator życia naszych bocków czyli Pan Andrzej!

Info AG